Relacja z warsztatów Braun


W grudniu miałyśmy okazję wspólnie z innymi vlogerkami i blogerkami wziąć udział w warsztatach organizowanych przez markę Braun. Testowałyśmy również depilatory - Kasia zna sprawę od podszewki, dla mnie był to pierwszy raz. Warsztaty miały miejsce w Warszawie, a konkretnie w Studio Cukry. Na samym początku miałyśmy okazję porozmawiać z Panią dermatolog na temat depilacji - omówiłyśmy temat z wszystkich możliwych stron, najczęściej zadawane pytania dotyczyły wrastających włosków czy podrażnień po depilacji, ale o tym za chwilę. Dziś mamy dla Was ostatni już post, podsumowujący całą akcję.



Najczęściej pytałyście o podrażnienia po depilacji i o wrastające włoski. Jeśli chodzi o to pierwsze, to oprócz kosmetyków, trzeba pamiętać, że skóra do wszystkiego musi się przyzwyczaić. Na własnym przykładzie widzę, że trzeci i czwarty raz z depilatorem nie jest już tak straszny - tylko po pierwszym użyciu podrażnienia (czerwone krostki) utrzymywały się kilka dni. Zabieg depilacji powtarzany regularnie nie jest aż tak bolesny, a podrażnienia z czasem znikają - skóra przyzwyczaja się do nowego zabiegu.


Jeśli chodzi o wrastające włoski sposobów jest kilka. Najskuteczniejszym (według mnie) jest peeling, również wykonywany regularnie (czyt. raz w tygodniu). Złuszczając martwy naskórek, podnosimy włos przy nasadzie, a ten zamiast wrastać w skórę, rośnie na zewnątrz. Warto też zainwestować w kosmetyki z dodatkiem mocznika - zmiękczy skórę przez co włoski będą łatwiejsze do usunięcia. Musicie pamiętać, że depilacja to zabieg kosmetyczny. Żeby uniknąć podrażnień i tego typu niespodzianek, trzeba się do niego przygotować. Polecam gorącą kąpiel (otworzą nam się pory skóry), trzymanie depilatora pod kątem 90 stopni w trakcie depilacji oraz luźne ubranie (żeby skóra mogła oddychać). Po samym zabiegu obowiązkowe jest użycie preparatu łagodzącego - w drogeriach znajdziecie mnóstwo łagodzących żeli po depilacji, które w swoim składzie mają komponenty kojące skórę - takie jak np.alantoina. Sprawdzi się również kosmetyk nawilżający, uważałabym tylko z tymi mocno pachnącymi - na skórę podrażnioną lepiej wybrać produkt hypoalergiczny, bezzapachowy czy dla alergików.


Kolejnym etapem spotkania była sesja zdjęciowa, do której przygotowali nas wizażyści i fryzjerzy. Pierwsze stylizacje wybrane przez Ewelinę Rydzyńską były zwariowane i kolorowe, a w różowej sukience Kasi zakochałyśmy się wszystkie. Drugi, wieczorowy look to interpretacja małej czarnej, która była motywem przewodnim i inspiracją dla hasła kampanii "Depilacja to nowa czerń".













A oto efekty sesji :) 


Jeśli chodzi o depilatory, model Silk Epil 5  testowała Kasia i nie był to jej pierwszy raz z depilatorem. Model ten posiada chłodzącą rękawicę, którą możecie schłodzić w lodówce a później przykładając do skóry w trakcie depilacji zminimalizować ból. No właśnie, ból. Czy to aż taka tragedia? Pierwszy raz jest dość nieprzyjemny, z czasem jednak można się do tego przyzwyczaić. Depilator chodzi dosyć głośno i to jest chyba jego jedyny minus. Poza tym nie możemy się do niczego przyczepić - świetnie radzi sobie z włoskami, zarówno tymi delikatnymi jak i mocniejszymi, nie urywa ich w połowie a wyrywa razem z cebulkami. Łatwo się czyści, jest mały i poręczny. 


Model Silk Epil 7 Skin SPA oprócz nakładki depilującej posiada kilka innych końcówek. Najbardziej przypadła mi go gustu ta peelingująca - głowica, która składa się z dosyć dużej szczoteczki świetnie oczyszcza skórę. Rewelacyjnie usuwa martwy naskórek, pozostawia skórę nóg gładką, zapobiega wrastaniu włosków. Całą czynność peelingu można wykonywać pod prysznicem lub w wannie co jest ogromnym ułatwieniem. Oprócz wielofunkcyjnych nakładek sam depilator zebrał u mnie wiele plusów - ból jest znośny, a działanie świetnie - depilator wyrywa dokładnie wszystkie włoski, sam zabieg jest niezwykle łatwy dzięki wbudowanej lampce, która pomaga przy depilacji. Nie przepadam za depilacją w wodzie, a Wam polecam gorącą kąpiel tuż przed zabiegiem, znacznie ułatwia proces wyrywania włosków. Ostatnim plusem, o którym chciałabym napisać jest świetna nakładka do depilacji twarzy - idealna do usuwania tzw. "wąsika" (u mnie obyło się bez podrażnień). 



Nasze dwie Czytelniczki również miały okazję przetestować depilatory Silk Epil 7. Poprosiłyśmy je o krótką recenzję i posumowanie : polecam czy jednak nie?

Ola:

"Depilator jest świetny, całkowicie wodoodporny i co najważniejsze skuteczny. Prawdę mówiąc trochę się bałam go użyć (uprzedzona przez koleżanki ,że to boli), ale pozytywnie mnie zaskoczył! Depilując nogi boli tylko w niektórych miejscach, dzięki temu depilatorowi nawet polubiłam depilację. Gorsza jest depilacja pod pachami i bikini, ale do tego się przyzwyczaję ;) Cieszę się ,że go wygrałam, teraz polecam go każdej dziewczynie, zdecydowanie jest wart swojej ceny"

Natalia:

"Depilator stosowałam już kilka razy. Jeżeli chodzi o ból to według mnie jest do zniesienia. Odnośnie samego zabiegu depilacji nóg - preferuję wykonywać go na sucho niż pod wodą. Mam wrażenie, że dokładniej i lepiej widzę wtedy włoski. Depilacja rąk czy okolicy pod pachami jest zdecydowanie bardziej nieprzyjemna i bolesna, jednak efekty są tego warte. Problem włosków znika na długo;) Polecam z czystym sumieniem i pozdrawiam."


Dajcie znać w komentarzach jakie macie doświadczenia z depilatorami? Zbędny gadżet czy niezbędnik każdej kobiety?

30 komentarzy:

  1. ślicznie wyglądałyście dziewczyny ! :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Na ostatnim zdjęciu to Justyna ma najlepsze nogi :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to samo pomyślałam, patrząc na zdjęcie :)) łydki cudne! :)

      Usuń
  3. Kasia skąd jest ten turkusowy płaszcz ze zdjęcia z instagrama?

    OdpowiedzUsuń
  4. Niesamowicie wszystkie wyglądacie, jak gwiazdy!

    OdpowiedzUsuń
  5. Justyna, jakie to uczucie kiedy maluję Cię facet ? :D

    OdpowiedzUsuń
  6. Z calym szacunkiem dla ciezkiej pracy fotografa, ale zdjecia nie podobaja mi sie. Nie wygladacie na nich korzystnie. Te robione przez Was sa o wiele lepsze.

    OdpowiedzUsuń
  7. MUszę powiedzieć, że bardzo fajne urządzenie, zwłaszcza że posiada tą nakładkę peelingującą.

    OdpowiedzUsuń
  8. Jutyna Ty fotogeniczna bestio :P na każdym zdjęciu mega kożystnie wyglądasz!!! ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. jak to bylo byc makijarzystka ktora byla malowana przez innego makijazyste? pan podolal?
    zdjecia troche za bardzo przerobione, sztucznie na twarzy wygladacie, na zywo 100 razy lepiej i jak ktos napisal na waszych zdjeciach:)

    OdpowiedzUsuń
  10. Mam go dostałam od męża 2lata temu ale boje sie go użyć bo boli juz kilka razy sie do tego zabieralam ale w ostatnim momencie rezygnowalam

    OdpowiedzUsuń
  11. Kasi sukienka cudowna-ta z H&M wyglądasz w niej jak milion dolarów;)
    http://ladyisfashion.blogspot.com

    OdpowiedzUsuń
  12. Powiem szczerze, że zdjęcia, które robić Marcin bardziej mi sie podobają, niż te pozowane, za dużo fotoszopa, jakieś dziwne troche:)

    OdpowiedzUsuń
  13. Czy Kasia zdecydowała się jednak na aparat dentystyczny czy mi się wydaje?

    OdpowiedzUsuń
  14. Ale cudownie wyglądałyście na sesji! :)

    OdpowiedzUsuń
  15. Ja posiadam ten sam depilator który testowała Justyna :D. Jest świetny ale sam proces depilacji muszę jeszcze udoskonalić :p :D.

    OdpowiedzUsuń
  16. Justyna masz najładniejsze nogi na ostatnim zdjęciu !!:) a jeśli o jakość zdjęć to faktycznie, nie powala ona. Same robicie dużo lepsze foty:)

    OdpowiedzUsuń
  17. bardzo fajny blog:) zapraszam do mnie:)

    http://sandrainvogue.blogspot.com/

    obserwujemy?

    OdpowiedzUsuń
  18. Bardzo pozytywna sesja :). Faktycznie, sukienka Kasi robi wrażenie ;).

    OdpowiedzUsuń
  19. Justynka jesteś piękna!

    OdpowiedzUsuń
  20. Świetnie dziewczyny ! Justynka wygląda jakby czuła się jak "ryba w wodzie" na sesji.Bardzo naturalny, niewymuszony look :) Kasi natomiast bardzo pasuje sukienka moim zdaniem :) Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  21. justyna powinna zostać modelką, figura, buzia, wszystko ma piękne i pozuje jak rasowa modelka

    OdpowiedzUsuń
  22. Skąd jest ta czerwona sukienka Kasi? Wyglądałyście rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  23. Skąd jest ta czerwona sukienka Kasi? Wyglądałyście rewelacyjnie!

    OdpowiedzUsuń
  24. Pięknie wyglądałyście :-)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy gorąco wszystkim i każdemu z osobna za komentarze! :)